sobota, 29 grudnia 2012

Brzuch ciążowy w dziewiętnastym tygodniu [ZDJĘCIA, jak wygląda]

Brzuch - dziewiętnasty tydzień


Na samym wstępie mogę od razu śmiało użyć czterech słów: a więc zaczęło się. Brzmi, jak zapowiedź apokalipsy, co? :) Pewnie zastanawiacie się, co takiego mogło się zacząć, że użyłem iście apokaliptycznych słów. Otóż nowością są dwie równorzędnie dziejące się sprawy: powiększanie brzuszka i radosne fikołki malucha, odczuwalne przez mamę.

środa, 12 grudnia 2012

Zakup domowej wagi [PORADNIK dla mam]

Jaką wagę kupić do domu?


Przyszło nam ostatnio kupować wagę do domu, bo to przydatna rzecz, szczególnie dla kobiety w ciąży. Oprócz pomiarów wagi na comiesięcznych wizytach lekarskich, żona chciała również kontrolować wagę w domu. Wag na rynku jest z "milion pięćset sto dziewięćset". Ponieważ zwykle staramy się sprawdzić choć odrobinę opinii o danym produkcie, w ruch poszły popularne porównywarki cen oraz seria zapytań dla Wujka Gugla.
Założenie było następujące:
a) wysoka dokładność pomiaru (między 100 a 200 gram),
b) sprzęt jakiejś znanej marki,
c) cena nie przekraczająca 150 zł.


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Brzuch ciążowy w piętnastym tygodniu [ZDJĘCIA, jak wygląda]

Brzuch - piętnasty tydzień


Z racji powolnego zaokrąglania się brzucha Żony postanowiłem pstrykać co jakiś czas fotkę. Chcę Wam pokazać, jak rośnie brzuch i jak może być widoczny w kolejnych tygodniach ciąży. Na początek 15-ty tydzień.


poniedziałek, 26 listopada 2012

Wzrost wagi mężczyzny przy ciąży [NADWAGA przyszłego tatusia]

Dlaczego mężczyźni tyją w trakcie kobiecej ciąży?

W społeczeństwie krąży utarta opinia, że mężczyzna tyje w trakcie kobiecej ciąży. Zastanawiałem się ostatnio, czy rzeczywiście tak jest, a jeśli tak, to dlaczego tak jest i chyba na to wpadłem. Jak zwykle, na trudne rzeczy znajduje się genialnie prosta odpowiedź. Omówię to na własnym przykładzie.


niedziela, 25 listopada 2012

A wszystko zaczęło się tak... [POCZĘCIE dziecka]

Pierwszy dzień ojcostwa


Była środa 26 września 2012 roku. Pobudka nieco inna, niż zwykle, bo ze świadomością, że dzieli mnie od urlopu zaledwie 8 godzin pracy. Wiadomo - w takich dniach wstaje się żwawiej :) Ale była jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, o której wiedziałem od poprzedniego wieczoru. Wykonanie testu ciążowego z samego rana. Pamiętam lekkie poddenerwowanie i podniecenie zarazem, bo to w końcu ważny moment w życiu faceta. Po odczekaniu odpowiedniej liczby minut żona z uśmiechem pokazała wynik.
- Pozytywny, a więc będę tatą? - spytałem.
- Dokładnie tak.
Tak ogromnego uśmiechu i radości chyba nie zapomnę. Nawet nie powinienem!

Przez cały dzień chodziłem uradowany. Byle tylko nie wysypać się ze szczęścia przed znajomymi w pracy. Ponoć faceci to większe plotkary, jak kobiety. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam ;) Kolega zauważył mój dobry humor, ale od razu kierował temat na urlop, na który tego dnia się wybierałem.
- Coś taki wesoły? Już chyba czujesz, że urlopik się zbliża, co?
- Ano czuję czuję.
Pomyślałem: gdybyś Ty wiedział, co tak naprawdę mnie uradowało... :)
Na zegarku wybił koniec pracy. A więc urlop i to jaki! Lecimy na Wyspy do znajomych! Z naszym bobasem, którego od tego czasu zwykliśmy nazywać "Pasażerem na gapę" :) Dalej pasażerku na gapę, zarówno Ty, jak i ja przelecimy się pierwszy raz w życiu samolotem, a później czeka nas zwiedzanie Bristolu i Londynu. I tak już od pierwszych chwil zaczęło się zwiedzanie świata przez nasze dziecko. Jak kiedyś zapyta mnie, czy było w Wielkiej Brytanii, będę mógł ze spokojem powiedzieć: tak, ale tego nie pamiętasz :)